Towarzysze
Przepraszam za poprzedni raport. Byłam ogarnięta gniewem i nie panowałam nad sobą. Chodzi o to, że cel naszej misji - demon - uciekł. Najprawdopodobniej zawiodłam, ale mam chociaż trochę potrzebnych informacji. Proszę więc zignorować poprzedni raport - nie chcemy wywoływać wojny. Wydaje mi się, że "Nie ma demona. Nie ma zagrożenia. Nie ma problemu".
Sara von Tyffane
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz